Prowincja Trebor, północna Karpathia

Kilka dni póżniej w mieście Vołsk – stolicy prowincji Trebor wybuchły protesty przeciwko agresywnej polityce rządu i dążeniu do wojny z Kalifatem. Zażądano wycofania wsparcia wojskowego dla Serbii i Chorwacji i rozpoczęcia rozmów dyplomatycznych. Lider demonstrantów – Wiktor Hagan postawił władzom ultimatum i wezwał mieszkańców Treboru do odlączenia prowincji od Karpathi i ogloszenia niepodległości jeśli postulaty nie zostaną spełnione. Kategoryczna odmowa podjęcia jakichkolwiek rozmów ze strony gubernatora prowincji z demonstrantami przyczyniła się do eskalacji napięcia. Zamieszki wybuchły ze zdwojoną siłą. Zaatakowano pałac gubernatora a uzbrojone paramilitarne grupy przejęły budynki władz lokalnych. Pojawienie się na ulicach dobrze wyszkolonych i uzbrojonych demonstrantów, co prawda nie uszło uwadze służb porządkowych, ale je zbagatelizowano dopóki nie wysadzono posterunku policji wraz z broniącą się wewnątrz załogą.

z15874074Q,Od-kilku-tygodni-w-Doniecku-regularnie-wybuchaja-z

3 dni później prowincja Trebor ustami Wiktora Hagana ogłosiła niepodległość, apelując do władz Ludowej Republiki Norrlandu o wsparcie oraz żywność i leki dla ludności.

Premier rządu Karpathi Karl Sewerski, w wystąpieniu parlamentarnym poinformował, iż władze nie użyją broni przeciwko obywatelom Karpathi tylko wobec terrorystów, zabijających policjantów. Rozwiązanie siłowe zostanie zastosowane zgodnie z konstytucją i obowiązującym prawem – oświadczył. Dodał również, że istnieją dowody na zaangażowanie służb specjalnych Norrlandu w destabilizację prowincji.

– Nie mamy innego wyjścia, jeśli chcemy mieć bezpieczne państwo i bezpiecznych obywateli, zwłaszcza w obliczu problemów z Kalifatem, wystąpienia spearatystyczne poczytujemy jako zdradę stanu – podkreślił Sewerski na spotkaniu z szefami frakcji parlamentarnych Karpathii w Satu Mare.

We wtorek wieczorem Sewerski podpisał specjalny dekret o operacji antyterrorystycznej informując, że Rada Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony pozwoliła na użycie wojska. Separatyści dostali 48h na złożenie broni i opuszczenie okupowanych budynków państwowych w Vołsku.

Ultimatum zostało odrzucone.

Premier nakazał rozpoczęcie operacji.

Bałkany w ogniu!!!

„Bałkany w ogniu!!!” taki tytuł królował na pierwszych stronach większości europejskich dzienników. Kalifat Izmiru w swoim niepohamowanym marszu na północ pierwszego dnia wiosny przekroczył kolejne granice i wtargnął na terytorium Chorwacji i Serbii czym wywołał panikę w wielu europejskich stolicach.

woje

Rząd Karpathi który bacznie obserwował rozwój sytuacji na Bałkanach kilka miesięcy wcześniej uszczelnił i umocnił granice. Na południe przegrupowano większość dywizji zmechanizowanych, a siły specjalne prowadziły szeroko zakrojoną akcję rozpoznawczą i wywiadowczą na terytorium Kalifatu. Likwidowano również grupy dywersyjne, które próbowały przenikać przez granicę. Sytuacja była pod kontrolą. Ale atak na południowych sąsiadów Karpathi i jego ew. powodzenie diametralnie mogło zmienić sytuację geo-polityczną, odsłonięcie lewej flanki narażało na okrążenie ddziałów strzegących południowej granicy i obejście przygotowanych wcześniej rejonów umocnionych. Rząd Karpathi w trybie natychmiastowym przyjął tajną dyrektywę i wysłał pomoc wojskową dla Belgradu i Zagrzebia, a jednocześnie ściągnięto dodatkowe oddziały które rozpoczęły przygotowywanie nowych linii obronnych, budowano lotniska polowe i magazyny. Karpathia stanęła przed być albo nie być, i nie był to jej pierwszy raz.